Menu
Jerzy Szlachta

Jerzy Szlachta

HARSH – „Feels” - premiera płyty 3 lipca 2026

HARSH to nowe wschodzące gwiazdy sceny hard rockowej. Zespół z Paris ożywia tradycyjne brzmienie, nadając mu nowoczesny charakter i chwytliwe melodie. Ich utwory i koncerty wyróżniają się teatralnością połączoną z rzadko spotykaną wrażliwością, która buduje silną więź z publicznością. Powstały z głębokiej przyjaźni zespół z powodzeniem podejmuje odważne wyzwanie połączenia muzycznej siły z emocjonalną szczerością.

Po sukcesie debiutanckiego albumu Out Of Control (2022) oraz po zagraniu ponad 300 koncertów — w tym tras koncertowych u boku The New Roses, Anvil i Chris Holmes w Europie i Wielkiej Brytanii — francuski zespół jest gotowy wydać swój drugi album, zatytułowany „Feels”, który ukaże się 3 lipca 2026 roku nakładem Fireflash Records (współpracującej m.in. z WOLF, FURIES i ROCK JUSTICE), niosąc swój rock do serc wszystkich, których spotka na swojej drodze.

„Mieliśmy wiele rzeczy do wyrażenia w muzyce, wiele historii i emocji” — mówi zespół, wyjaśniając ideę albumu. „Przy tym albumie chcieliśmy wyrazić i podzielić się naszymi uczuciami z publicznością. Gdy przyszło do wyboru nazwy, Feels wydało się czymś naturalnym.”

Hannes Braun, wokalista Kissin' Dynamite, odpowiadał za miks i mastering nowego albumu — idealne połączenie.

„Współpraca z Hannesem Braunem to dla nas coś w rodzaju spełnienia marzeń. Uwielbiamy muzykę i brzmienie Kissin' Dynamite, a Hannes dokładnie wie, jak wydobyć to, co najlepsze z każdego naszego utworu. Zawsze świetnie i płynnie się z nim pracuje” — dodaje Albert (wokalista i gitarzysta).

Końcowy efekt mówi sam za siebie i daje słuchaczowi dobrą energię, co dziś jest ważniejsze niż kiedykolwiek. „Dla nas muzyka to sposób wyrażania emocji. Wszystko sprowadza się do budowania silnej więzi ze słuchaczem — zarówno na scenie, jak i poza nią. To znaczy dla nas wszystko.”

Teksty na albumie „Feels” opowiadają głównie o życiu i doświadczeniach czterech członków zespołu — o historiach, które przeżywają lub słyszą i którymi chcą się dzielić.

„Na tym albumie eksplorujemy różne emocje — proste, jak zakochiwanie się czy rozstanie, ale także bardziej złożone uczucia, trudniejsze do wyrażenia i często pomijane. Mówimy tu o poczuciu winy, potrzebie odnalezienia swojego miejsca i tożsamości, wspieraniu kogoś przechodzącego przez żałobę, ale też o tym, co nas łączy: przyjaźni.”

Zespół ma wielkie plany — i odpowiednie utwory, by je zrealizować.

„Naszym kolejnym celem jest sprawić, aby Feels było dla innych tak niezapomniane, jak jest dla nas. Nie możemy się doczekać spotkania z naszą społecznością na całym świecie.”

HARSH is:

Albert Arnold - Lead vocals & guitar

Séverin Piozzoli - Guitar & backing vocals

Julien Martin - Bass & backing vocals

Léo Löwenthal - Drums & backing vocals

 

źródło: United Forces PR

Rock Radio 20.05.2026 r g.20.05

Audycja Rock Radio zaprasza !

Kolejny album, który skończył 50 lat ! Rising – drugi album grupy Rainbow wydany 17 maja 1976 r. przez Polydor Records. Płyta została zarejestrowana w Monachium, w niespełna miesiąc. Producentem albumu jest znany z wydawnictw Deep Purple – Martin Birch.

Na linii będą goście: godz. 20.30 formacja Beyound The Event Horizon a o godz. 21.30 projekt Nene Heroine.

Wspomnę też Raya Manzarka z The Doors.

Lista utworów:

Metallica: Atlas Rise
Metallica: Now That We're Dead
Beyond The Event Horizon: Mind
Beyond The Event Horizon: Echo L.O.O.T
Rainbow: Stargazer
Rainbow: Light In The Black
Archive: Broken Bits
Archive: Grass Minds
Nene Heroine: Tokyo
KSY: Salvation
Pinn Dropp: Legismoi
The Doors: The End

ANNIE TAYLOR – nowy album „Out Of Scale”

Zespół poznał się w barze w szwajcarskich górach po wspólnej sesji snowboardowej. Kilka lat później są już znani z energetycznych koncertów na żywo – występowali m.in. na SXSW, Levitation Festival w Austin, The Great Escape w Brighton oraz Reeperbahn Festival w Hamburg.

Teraz, wraz z premierą nowego albumu Out of Scale, zaplanowaną na 22 maja nakładem Clouds Hill, Annie Taylor jeszcze bardziej rozwinęli swoje brzmienie. Każdy utwór brzmi inaczej, a jednocześnie naturalnie przechodzi w kolejny. Przesterowane gitary i energetyczna, grunge’owa złość przeplatają się z powtarzalną psychodelią, po czym ustępują miejsca refleksyjnej, niemal cichej piosence. Gdzieś pomiędzy Courtney Barnett a Wet Leg.

Duża część nowego materiału powstała latem, podczas wakacji, kiedy Zurich niemal opustoszał. Wokalistka Gini Jungi wspomina smak kremu przeciwsłonecznego i soli na skórze. Letnie sukienki. Niekończący się czas na myślenie.

Czasem było to przyjemne – noce rozwijały się spontanicznie, bez planu, w zawieszeniu, a mimo to dawały poczucie wyraźnej klarowności. Innym razem siedziała samotnie na dywanie w swoim mieszkaniu, grając na gitarze, czując stratę, ale też wdzięczność.

Na festiwalach, podczas długich podróży autobusem i późnych koncertów członkowie zespołu byli ze sobą bardzo blisko. Potrafili niemal intuicyjnie wczuć się w teksty Gini Jungi i wspólnie ubrać je w muzykę.

Wiele utworów na Out of Scale opowiada o przyjaźni i relacjach romantycznych. O poczuciu bezpieczeństwa i euforii, gdy ktoś pokazuje ci piękno świata. O wspomnieniach czasu, kiedy wszystko było dobrze. Potem pojawiają się wątpliwości. Coś przestaje działać.
„Nie jestem twoją odpowiedzią. Nie jestem twoim lekarstwem.”

Pierwszym singlem jest „Lucidity” – utwór, który zawiera wszystko, za co ten zespół jest ceniony: melodyjne gitarowe riffy, rytmiczną perkusję i charakterystyczny głos Gini Jungi.

Znaczna część nowej muzyki powstała latem i obraca się wokół długich nocy rozwijających się spontanicznie, napędzanych ciekawością i jasnością umysłu – właśnie tą „lucidity”.
Jak mówi Gini:

„Och tak, daj mi trochę limonki, składam zamówienie dla dwojga! Ta piosenka jest o życiu, miłości i długich nocach, które kończą się jedzeniem pizzy o 4 rano.”

Za oprawę wizualną odpowiadają Kevin Högger, Studio Végété i Quentin Lacombe. Połączenie współczesnego designu graficznego, sztuki eksperymentalnej i estetyki pop odzwierciedla napięcie i otwartość charakteryzujące album.

Out of Scale opowiada o nonkonformizmie – robieniu rzeczy po swojemu, nawet jeśli nie jest to najprostsza droga. To przesłanie jest już zawarte w samej nazwie zespołu.

Annie Edson Taylor była nauczycielką z USA, prowadzącą burzliwe życie i często wywołującą kontrowersje. W 1901 roku jako pierwsza osoba spłynęła wodospadem Niagara Falls w beczce. Odniosła jedynie uraz tylnej części głowy.

Nowe utwory Annie Taylor poruszają swoją surowością i intymnością. Out of Scale motywuje, by nigdy nie przestawać marzyć, stale się na nowo wymyślać i opierać się stagnacji.

źródło: Clouds Hill
Subskrybuj to źródło RSS