Menu

Paul Weller - On Sunset

Dzieje się tam bardzo dużo, ale wszystko z majestatyczną równowagą – UNCUT 8/10Pełnokrwisty album – MOJO ****

„On Sunstet” brzmi jak dzieło człowieka, który jest szczerze podekscytowany wszystkimi możliwościami, jakie daje świat muzyki. Zwłaszcza w obliczu tak dziwnych wydarzeń dookoła słucha się tego z czystą przyjemnością – Q ****

„On Sunset” to dziesięć kawałków w stylu klasycznego Paula Wellera, ale z nowoczesnym sznytem. To zarazem wydawnictwo soulowe, elektroniczne, orkiestrowe, przepełnione popowymi piosenkami, poruszającymi serce balladami, z odrobiną eksperymentowana. Na płycie Weller mknie do przodu, ale jednocześnie nie zapomina o spoglądaniu w lusterko wsteczne.
Artysta rozpoczął pracę nad nowym wydawnictwem niedługo po zakończeniu nagrań „True Meanings” (2018). Otwierający „On Sunset” utwór „Mirror Ball” pochodzi jeszcze z sesji „True Meanings” i pierwotnie miał być b-sidem. Na szczęście został zachowany na kolejną płytę – trudno o lepszy początek albumu.
Jak zawsze, Weller czerpie z tego, co najlepsze we współczesnych dźwiękach i muzyce. Tekstowo odnosi się jednak do przeszłości, szczególnie w utworze „Old Father Thyme”. Na większości albumu słyszymy Paula na różnych instrumentach, wspieranego przez Bena Gorderliera, Andy’ego Croftsa i Steve’a Cradocka. W „Equanimity” gościnnie pojawia się Jim Lea ze Slade, a Mick Talbot gra na organach Hammonda w trzech utworach. W zmysłowym „Lush” słyszymy zwrotkę śpiewaną przez francuską wokalistkę Julie Gros z Le Superhomard (ich album „Meadow Lane Park” był jednym z najlepszych wydawnictw 2019 w osobistym rankingu Wellera). Angielskie trio folkowe The Staves czy Josh McClorey z The Strype również brali udział w nagraniach „On Sunset”. Hannah Peel dodała wydawnictwu magii za sprawą aranżacji smyczków, w czterech utworach pojawia się również The Paraorchestra. W singlu promującym wydawnictwo słyszymy nastoletnią gwiazdę R&B Col3trane. Nagrania albumu odbyły się w Black Barn Studios w Surrey. Za produkcję odpowiadają Paul Weller, Jan „Stan” Kybert oraz Charles Rees.

źródło: Universal Music
Czytaj dalej...

Depeche Mode "SPiRiTS in the Forest"

To wielki dzień dla każdego fana Brytyjczyków. Zespół Depeche Mode podzielił się dzisiaj ze światem swoim nowym wydawnictwem - "SPiRiTS in the Forest". To film dokumentalny o tym samym tytule, który mogliśmy oglądać jeszcze w zeszłym roku w kinach w całej Polsce, a także nie publikowane wcześniej nagrania z dwóch berlińskich koncertów z trasy Global Spirit z 2018 roku. Od dziś album dostępny na sklepowych półkach.

Po wielkim sukcesie kinowym jakim okazał się film dokumentalny „Depeche Mode: SPiRiTS in the Forest”, zespół zaprosił fanów do kolejnego spotkania, tym razem w domowym zaciszu i przygotował specjalne wydawnictwo, które zawiera cztery płyty - dwie z wideo i dwie ze ścieżką dźwiękową. Dostępna będzie także wersja z CD z samym soundtrackiem. Dyski wideo zawarte w pakiecie, to relacje z dwóch koncertów w amfiteatrze Waldbühne, które jeszcze nigdy nie były opublikowane w całości oraz film dokumentalny. „Depeche Mode: SPiRiTS in the Forest” ustanowiło „nowy, złoty standard” w kategorii filmów koncertowych - tak o produkcji można było przeczytać w magazynie Forbes.

Reżyser Anton Corbijn ukazał nowy zamysł w tworzeniu muzycznego dokumentu. Narracje prowadzi sześciu fanów Depeche Mode z różnych zakątków świata. W filmie ukazane są ich skrajnie różne życiorysy, które łączy jedna rzecz - miłość do Depeche Mode. Kinowa wersja dokumentu „Depeche Mode: SPiRiTS in the Forest” miała swoją premierę na 3 tysiącach ekranów w prawie 80 krajach w listopadzie. Produkcja została obejrzana przez 220 tysięcy osób. Dwie płyty CD z zestawu zawierają soundtrack „LiVE SPiRiTS” – wersję audio berlińskiego występu. Ten pakiet to z pewnością to prawdziwa gratka dla kolekcjonerów, jak również dla wiernych fanów i nowych słuchaczy. Soundtrack zawiera największe hity zespołu oraz utwory z płyty „Spirit”. Ukazuje jak wielką moc ma muzyka i jak potrafi jednoczyć ludzi nie zwracając uwagi na podziały.

źródło: Sony Music Poland
Czytaj dalej...

"WAGLEWSKI GRA-ŻONIE" Reedycja

„Waglewski Gra-żonie" to dwupłytowa reedycja wydanego w 1991 roku albumu o tym samym tytule. Tym razem do krążka zawierającego zremasterowane utwory z tamtego wydawnictwa został dołożony drugi, zawierający zapis występu live „Waglewski Gra-żonie", zarejestrowanego w Studiu Trójki im. Agnieszki Osieckiej, 22 lutego 2020 roku. Pierwszym singlem ze zremasterowanej wersji płyty jest „Wannolot", o którym Wojciech Waglewski mówi: - „Wannolot" jest utworem który lubię../inne zresztą też/ i grywam do dzisiaj. Stał się też symbolem naszego/w sensie Voo Voo/ pierwszego i jedynego jak dotąd fan clubu.."

Był rok 1990. Powstaje zbiór 10 nagrań dedykowanych Żonie-Grażynie. Jest rok 2020. WAGLEWSKI GRA-ŻONIE w wielopokoleniowym otoczeniu muzycznych przyjaciół. Melodyjki i słowa te same od 30. lat, ale ostateczny kształt dzieła absolutnie zaskakujący.

O powstaniu w 1990 roku płyty „Waglewski Gra-żonie" mówi Wojciech Waglewski: - Płyta powstała w czasie nagrywania Tam Tam i tu/2 płyty Voo Voo dla dzieci.../Praca z dziećmi była dość długa i wyczerpująca, wpadłem więc na pomysł by w tzw.międzyczasie nagrać moje nieco bardziej intymne utwory dedykowane żonie i wydać w formie płyty na jej urodziny...Pomysł ten przypadł do gustu Janowi Chojnackiemu i wydawnictwo się ukazało. Nakładem firmy Polton../chyba../..Tym, którzy tę płytę kupili, bardzo się spodobała../wiem, bo kiedyś spotkałem wszystkich na ulicy/a i moja żona wysłuchała do końca ..Tenże Jan namówił mnie do wydania ponownego owego dzieła w nadziei, że może jeszcze ktoś się tym zainteresuje...a ponieważ nagrywałem ją w zasadzie solo../z niewielką pomocą E.Bartosiewicz i Stopki/, pomyślałem żeby uzupełnić to wydawnictwo koncertową wersją wykonaną tym razem przez osoby, które potrafią grać na swoich instrumentach...gdyż moje wyczyny okazały się momentami zbyt karkołomne../zwłaszcza na bębnach - przyjaciel Michał Bryndal określił je jako dość specyficzne/...Udało mi się znaleźć parę osób, które z nie do końca jasnych dla mnie powodów zdecydowały się mnie jakoś wspomóc...za co jestem im ogromnie wdzięczny..Tak powstała płyta

Skład koncertu w Studiu Trójki im. Agnieszki Osieckiej, 22 lutego 2020 roku:
Wojciech Waglewski – gitary, śpiew
Michał Bryndal – perkusja
Max Mucha – gitara basowa, kontrabas
Antoni Ziut Gralak - trąbka
Kasai - Kasia Piszek – instrumenty klawiszowe, śpiew
DJ Eprom – gramofony, elektronika, scratch
Masha Natanson - śpiew
Piotr Chołody - instrumenty perkusyjne

Lista utworów:
CD 1 „Waglewski Gra-żonie" - Remastering 2020
1 To nic złego
2 Mogło być
3 Her Melancholy feat. Edyta Bartosiewicz
4 Bój mój ostatni
5 Strategia śrubokręta
6 Dobry duch
7 Kłopoty z formą
8 Wcale mi się słowa nie posplątywały feat. Edyta Bartosiewicz
9 Wannolot
10 O chlebie i winie

CD 2 „Waglewski Gra-żonie" - Live
1 Wcale mi się słowa nie posplątywały
2 Mogło być
3 Strategia śrubokręta
4 To nic złego
5 Dobry duch
6 Bój mój ostatni
7 O chlebie i winie (5 rano)
8 Wannolot

źródło: AGORA
Czytaj dalej...

Bob Dylan - Rough and Rowdy Ways

Absolutny klasyk… Dylan eksploruje tereny, których jeszcze nikt nie odwiedził – 5,5 – Rolling Stone

Wyjątkowe utwory na nasze zmieniające się czasy – 5 – The Telegraph

Nagrał płytę, która przynajmniej aspiruje do bycia arcydziełem” – 8-9/10 – Bartek Chaciński, Polifonia

„Rough and Rowdy Ways” pokazuje, że Bob Dylan jest niczym śniegowa kula, która toczy się przez kulturę, doklejając do siebie kolejne warstwy – 6/6 – Joanna Barańska, Onet.pl

Swoją premierę pierwszy od 8 lat album z nową muzyką Boba Dylana. Płyta jest dostępna w 2 różnych wersjach: 2 dyski CD lub 2 winyle. Przed premierą poznaliśmy już 3 utwory pochodzące z dzieła o nazwie „Rough And Rowdy Ways", czyli single „False Prophet", „I Contain Multitudes" oraz prawie siedemnastominutowe „Murder Most Foul".

„Rough And Rowdy Ways" to pierwszy album Boba Dylana od czasu kiedy artysta dostał Literacką Nagrodę Nobla w 2016 roku za swoje teksty jako jedyny twórca piosenek. Królewska Szwedzka Akademia Nauk przyznała Dylanowi to wyróżnienie za stworzenie nowych pojęć poetyckich utrzymując przy tym amerykańską tradycję. Przez ostatnie 23 lata artysta wypuścił 7 studyjnych albumów, w tym kompozycję, która zdobyła zarówno Oscara jak i Złoty Glob: „Things Have Changed" z filmu „Cudowni Chłopcy". Napisał też światowy bestseller „Kroniki , Tom Pierwszy", który spędził 19 tygodni na liście bestsellerów New York Timesa. Bob Dylan sprzedał ponad 125 milionów albumów na całym świecie. „Rough And Rowdy Ways” to 39 album Boba Dylana.

Tracklista:

1. I Contain Multitudes

2. False Prophet

3. My Own Version of You

4. I've Made Up My Mind to Give Myself to You

5. Black Rider

6. Goodbye Jimmy Reed

7. Mother of Muses

8. Crossing the Rubicon

9. Key West (Philosopher Pirate)

10. Murder Most Foul

źródło: Sony Music Poland
Czytaj dalej...

JOE SATRIANI “SHAPESHIFTING”

Album “Shapeshifting” to koprodukcja Satrianiego oraz Jima Scotta (Foo Fighters, Red Hot Chili Peppers, Tom Petty & The Heartbreakers) z ich wieloletnim współpracownikiem Johnem Cunibertim, który zajął się masteringiem. Satriani zaprosił do pracy nad albumem zarówno starych, jak i nowych współpracowników. Legendarny perkusista Kenny Aronoff (John Fogerty), basista Chris Chaney (Jane's Addiction) i klawiszowiec Eric Caudieux to główni muzycy, których usłyszymy na płycie. Swój duży wkład wnieśli również Lisa Coleman (The Revolution) i Christopher Guest.

Z pierwszym singlem „Nineteen Eighty” w stylu retro Satriani duchowo powraca do okresu, w którym pracował ze swoim pierwszym zespołem, Squares. Pozostając wierny dźwiękom tamtych czasów, użył nawet klasycznego fazera MXR EVH.

„Zawsze byłem wielkim fanem Eddiego Van Halena” - mówi Satriani. „Moim zdaniem on właśnie skrystalizował tę epokę. Na przełomie lat 70. i 80. zachował gitarę rockową. I ja tak właśnie bym zrobił ”.

Przez dwie dekady wirtuoz gitary podróżował po świecie, grając na wyprzedanych koncertach zarówno, jako headliner, jak i członek gwiazdorskiej grupy gitarowej „G3”. Dotychczasowe nagrania studyjne i koncertowe artysty sprzedały się w ponad 10 milionach egzemplarzy na całym świecie. Z jego wielu albumów solowych dwa zyskały status platynowy, a cztery inne – złoty. Artysta otrzymał również 15 nominacji do nagrody Grammy.

JOE SATRIANI – “SHAPESHIFTING”
1. Shapeshifting
2. Big Distortion
3. All For Love
4. Ali Farka, Dick Dale, an Alien and Me
5. Teardrops
6. Perfect Dust
7. Nineteen Eighty
8. All My Friends Are Here
9. Spirits, Ghosts and Outlaws
10. Falling Stars
11. Waiting
12. Here The Blue River
13. Yesterday’s Yesterday

źródło: Sony Music Poland
Czytaj dalej...

Trivium "What The Dead Men Say"

Nominowana do Grammy metalowa kapela Trivium - w składzie Matt Heafy (wokal, gitary), Corey Beaulieu (gitary), Paolo Gregoletto (bas) oraz Alex Bent (perkusja) - wydaje właśnie swój dziewiąty, długogrający album "What The Dead Men Say". Nad brzmieniem materiału czuwali członkowie Trivium i Josh Wilbur. Najnowszym singlem promującym wydawnictwo jest "Bleed Into Me", wcześniej muzycy opublikowali klipy "Catastrophist" oraz do nagrania tytułowego. Teledysk do drugiego zrealizowano już w czasach kwarantanny. Fani mieli okazję poznać również utwór "Amongst The Shadows & The Stones".

Mimo czasów izolacji, Trivium przygotowali serię działań promocyjnych. W dniu premiery albumu, o godzinie 21:00, Heafy poprowadzi odsłuch płyty na swym kanale Twitch. Z kolei 25 kwietnia na stronie Knotfest.com będzie można zobaczyć występ Trivium z festiwalu Download z 2019 roku. Jednocześnie trwać będzie czat, podczas którego muzycy będą odpowiadać na pytania fanów. Całość rozpocznie się o godzinie 21:00.

Na tym nie koniec. W poniedziałek, 27 kwietnia, Trivium uruchomią wirtualną akcję promocyjną na stronie swojego sklepu, podczas której podpisywać będą płyty. Z kolei w środę, 29 kwietnia, ponownie o 21:00, Trivium i Josh Wilbur uczestniczyć będą w sesji Q&A, którą będzie można śledzić na profilach bandu na Facebooku i YouTube.

Na koniec, 30 kwietnia o 21:00, Trivium na YouTube retransmitować będą swój koncert z Brixton Academy, z 2018 roku. Oczywiście, będzie to także okazja do rozmowy z fanami. Wypatrujcie więc sekcji komentarzy.


Tracklista
"IX"
"What The Dead Men Say"
"Catastrophist"
"Amongst The Shadows & The Stones"
"Bleed Into Me"
"The Defiant"
"Sickness Unto You"
"Scattering The Ashes"
"Bending The Arc To Fear"
"The Ones We Leave Behind"


W 2005 roku Trivium wydali kultowy dziś album "Ascendancy". Magazyn "KERRANG!" uznał wydawnictwo za "Płytę roku", a wysoka sprzedaż zapewniła złoty status w Wielkiej Brytanii. Na całym świecie rozeszło się pół miliona egzemplarzy dzieła. "Metal Hammer" umieścił "Ascendancy" w zestawieniu "100 najlepszych metalowych płyt XXI wieku". Album dał początek sześciu kolejnym, które konsekwentnie docierały do top 25 zestawienia Billboard Top 20 oraz pięciu z rzędu, które znalazły się w top 3 notowania Hard Rock Albums Chart. Kulminacja nastąpiła w 2017 roku, gdy za sprawą krążka "The Sin And The Sentence" łączna liczba streamów zespołu przekroczył ćwierć miliarda. Ponadto, "Betrayer" otrzymał nominację do Grammy w kategorii "Najlepsze wykonanie metalowe" (Best Metal Performance). Krytycy nie szczędzili pochwał i takie tytuły jak "Decibel", "Loudwire", "Ultimate Guitar", "MetalSucks" czy "Metal Hammer" uznały Trivium za jeden z najlepszych zespołów na współczesnej scenie metalowej. O statusie kapeli świadczyć mogą też występy u boku takich gwiazd jak Metallica, Black Sabbath, Iron Maiden oraz udział w tak zacnych muzycznych imprezach jak Download, Bloodstock czy KNOTFEST. Po 20 latach, z 8 płytami w dyskografii oraz setkami wyprzedanych koncertów, Trivium wciąż realizują swe ambicje z 1999 roku. Na dziewiątym albumie "What The Dead Men Say" [Roadrunner Records], kwartet z Florydy wznosi się na wyżyny tworzenia mistrzowskich melodii i refrenów, zakorzenionych w thrashowych gęstwinach, blackmetalowej mocy oraz ekstremalnym klimacie.

źródło: Warner Music Poland
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS