Menu

MOONSPELL Teledysk do nowego gotycko-metalowego hymnu „Cross Your Heart”!

Po niedawnym ujawnieniu utworu tytułowego z nowego albumu „Far From God”, który spotkał się z niezwykle pozytywnym odbiorem fanów na całym świecie, a zarówno singiel, jak i oficjalny teledysk szybko zdobyły imponujące wyniki odtworzeń na platformach streamingowych, portugalscy pionierzy dark metalu Moonspell powracają z kolejnym mrocznym rozdziałem swojej nadchodzącej płyty studyjnej. Zaledwie kilka dni po entuzjastycznie przyjętym występie na festiwalu Wave-Gotik-Treffen zespół prezentuje dziś oficjalny teledysk do swojego najnowszego singla — otwierającego album utworu „Cross Your Heart”.

Podczas gdy „Far From God” zgłębiał temat tragicznego wampirycznego romansu oraz duchowego upadku współczesnego gotyckiego metalu, „Cross Your Heart” kieruje uwagę ku niekończącym się drogom, które nas łączą i jednocześnie dzielą. Łącząc klasyczny klimat legendarnej ery „Irreligious” zespołu z nowoczesnym i ostrzejszym brzmieniem, utwór rozwija się jako mroczny, melancholijny i emocjonalnie poruszający hymn. Napędzany posępnymi melodiami, ciężkimi riffami i emocjonalną głębią, „Cross Your Heart” zestawia charakterystyczny wokal Fernando Ribeiro z refleksją nad śmiertelnością, pamięcią oraz kruchością życia spędzonego w ciągłym ruchu.

„Przywołujący skojarzenia z albumem „Irreligious”, ale z nowoczesnym i mrocznym akcentem, ten gotycko-metalowy utwór opowiada o kapliczkach, które często można spotkać przy drogach na całym świecie — wznoszonych jako bolesna pamiątka po tych, którzy zginęli w wypadkach samochodowych i motocyklowych, często zbyt wcześnie i zawsze w tragicznych okolicznościach. Jako zespół, który przemierzył tysiące kilometrów i sam doświadczył kilku wypadków, jesteśmy uprzywilejowanymi obserwatorami codziennego i nocnego życia na drogach, obiecanych miast, gorzkich rozczarowań oraz udręki życia w ciągłej podróży. Wobec takich sił pozostaje nam jedynie przeżegnać się i mieć nadzieję, że zdążymy naprawdę żyć, zanim nadejdzie nasz czas.”

Zrodzony z pięciu lat twórczych poszukiwań, zwątpienia i ostatecznego ponownego odkrycia własnej tożsamości, nadchodzący album stanowi dla Moonspell potężny powrót. Zamiast grać bezpiecznie, zespół prezentuje dzieło przypominające odrodzenie — mroczniejsze, ostrzejsze i emocjonalnie całkowicie bezkompromisowe. Zamiast podążać za współczesnymi trendami, grupa stawia na własną tożsamość i autentyczność, przedstawiając odważną i piękną wizję gothic metalu w jego najczystszej postaci: mrocznej, romantycznej, dramatycznej i bezwstydnie ciężkiej.

Pod względem tematycznym „Far From God” przemierza obszary baudelaire’owskiej miłości, egzystencjalnego poczucia winy i odkupienia, Chrystusowych zmartwychwstań oraz cichej szlachetności istot nocy. Wampiry, wilkołaki i sakralna symbolika nie służą tu ucieczce od rzeczywistości, lecz stają się nośnikami autentycznych mrocznych emocji — podniosłych, romantycznych i pozbawionych filtrów. Album odrzuca sztuczny blichtr na rzecz fantazji zakorzenionej w szczerości, na nowo odkrywając serce gothic metalu w jego najbardziej autentycznej formie.

„Far From God” — wyprodukowany przez Jaime Gomez Arellano (współpracującego m.in. z Paradise Lost, Sólstafir i Ghost) — lśni niczym czarny diament: pełen blasku, lecz jednocześnie spowity cieniem pod względem brzmienia, tekstury i kolorystyki dźwięku. Album ponownie łączy się z mrocznym duchem klasycznej ery Moonspell, zachowując przy tym nowoczesne i potężne brzmienie. „Far From God” nie jest nostalgicznym powrotem — to manifest. Gothic-metalowe „hallelujah”. XXI-wieczne „Irreligious” zespołu Moonspell. To nie tylko mocne przypomnienie, że grupa wciąż pozostaje jedną z najważniejszych sił gatunku, który współtworzyła, ale również album, który naprawdę może uratować gothic metal przed nudą i przewidywalnością!

Far From God ukaże się 3 lipca, 2026 nakładem Napalm Records.

Lista utworów:
1. Cross Your Heart
2. Far From God
3. Biblical
4. The Great Wolf in the Sky (ft. Alicia Nuhro on strings)
5. Your Promise of Light
6. For the Love of Mortals
7. Our Freedom to Fall
8. Reconquista


MOONSPELL:
Fernando Ribeiro – wokal
Ricardo Amorim – gitary
Pedro Paixão – klawisze
Aires Pereira – bas
Hugo Ribeiro – perkusja

źródło: Napalm Records
Czytaj dalej...

Hypnosaur - premiera drugiej płyty grupy grającej jurassic punk "Afterlife"

Hypnosaur to warszawski kwartet operujący w stylistyce ciężkiego i melodyjnego rock'n'rolla, który zespół określa mianem „jurassic punk". Formacja istnieje od 2017 roku i od tego czasu wydała dwie EP-ki ("Illusion" w 2019 oraz "Undead Invaders Born to Die in a Maze" w 2024) oraz album długogrający "Doomsday" (2022).

Album „Afterlife" grupy Hypnosaur stanowi kontynuację uniwersum zapoczątkowanego na płycie „Doomsday". Warstwa tekstowa skupia się na problemach dezinformacji i wpływie technologii na społeczeństwo, co ujęto w ramy ironii i satyry. Muzycznie to krok naprzód: zarówno pod względem kompozycji, produkcji, jak też bardziej rozbudowanego instrumentarium (theremin, przeszkadzajki).

Za rejestrację materiału w Sound of Records oraz mix i master odpowiada Haldor Grunberg, znany ze współpracy z takimi zespołami jak Behemoth, Me And That Man, czy Dopelord.

Autorem oprawy graficznej albumu „Afterlife" jest Rafał Wechterowicz (TOO MANY SKULLS), artysta z Poznania. Jest on znany z wieloletniej współpracy z czołowymi światowymi grupami rockowymi i metalowymi, takimi jak Ozzy Osbourne, Ghost, Anthrax, Motley Crue, Slayer, Behemoth czy Mastodon. Wechterowicz odpowiadał za identyfikację wizualną wszystkich dotychczasowych wydawnictw zespołu Hypnosaur. Jak sam stwierdził, jest to jego ulubiona okładka, którą stworzył przez około 20 lat pracy artystycznej.

Płyta ukaże się 26 maja br.

Lista utworów albumu "Afterlife"
1. Afterlife
2. Lieflower
3. Reality-141
4. Look at the Balls
5. Danger
6. Hardwired
7. World of Insanity
8. Alone
9. Into the Sun

Hypnosaur
Bartosz Kulczycki - główny wokal i klawisze
Marcin Jastrzębski - bas
Michał Siedlecki - gitara, wokal wspierający
Marcin Szóstakowski - perkusja

źródło: Filip Sarniak
Czytaj dalej...

Taraban. Premiera EP “VNΛLIVE”. Pożegnalne wydanie krakowskiej grupy !

W zeszłym roku zespół Taraban zaskoczył wszystkich wydając po kilku latach nieobecności mini album "Oath", który zamiast długich psych stonner rockowych utworów pełen był rockowych hitów w stylu lat '80tych. Wydawnictwo to zwieńczyła wielka trasa zespołu po Europie. Teraz zespół podsumowuje ten okres wydając koncertową EP "VNΛLIVE" i żegna się ze słuchaczami w tej postaci.

"VNΛLIVE" to pożegnalne, koncertowe EP od kultystów Taraban. Zarejestrowane podczas wieńczącego europejską trasę koncertową występu w krakowskim Hype Park (2025-05-10), domyka kryptę z ostatnim rozdziałem zespołu, który przeszedł gatunkowy szlak od garażowego stoner-rocka ("Taraban" 2015, "Valkyrie Eleison" 2016), przez psychodeliczne lata 70. ("How The East Was Lost" 2019), po proto-metalową interpretację lat 80. ("OATH" 2025).

"VNΛLIVE" EP to trzy utwory z "OATH" (2025) i jeden z "How The East Was Lost" (2019) za których realizację, nagranie, miks i mastering odpowiedzialny jest Maciej Żulczyk. Oprawę graficzną stworzył Kris Gonda we współpracy z legendarnym kamieniarzem Wacławem Wiśniowskim z cmentarza w Grębałowie. Towarzyszące wydawnictwu zdjęcia wykonał Paweł Bury i Michał Ochman.

W koncertach promujących "OATH", tym samym na "VNΛLIVE" EP, Taraban słyszymy w składzie: Eliza Ratusznik (bass+voc), Konrad Ramotowski (gitara), Daniel Suder (voc), Daniel Kesler (gitara) i Kris Gonda (perkusja) ze wsparciem Kacpra Półchłopka (bass) i crew w składzie: Julia Markiewicz, Karolina Słotwińska, Karol Raś, Adam Gajewski, Michał Łój, Maciej Żulczyk.

źródło: Filip Sarniak
Czytaj dalej...

Magiczne wieczory z Marillion w wykonaniu Włochów z Mr. Punch

Zapraszamy na porywające i poruszające jednocześnie koncerty z legendarnymi kompozycjami grupy Marillion. Dwie godziny z muzyką z czasów ich świetności, gdy wokalistą zespołu był Fish, a ich płyty lądowały na szczytach list przebojów.

Włoski zespół Mr. Punch to najlepsi na świecie specjaliści od wskrzeszania ducha wczesnego Marillion, uwielbiani m.in. przez publiczność w Wielkiej Brytanii. W roli Fisha występuje niezwykle charyzmatyczny Marco Vincini, a gitarowe partie Steve'a Rothery'ego odgrywane są z precyzją i wielkimi emocjami przez kobietę - Marcellę Arganese.

Warto przypomnieć, że wczesne albumy zespołu Marillion mają w Polsce status kultowy - kaset magnetofonowych z "Fugazi" i "Misplaced Childhood" słuchała cała Polska, m.in. za sprawą radiowej legendy Tomasza Beksińskiego. To dzięki jego fascynacji Marillion i promocji ich muzyki na radiowych falach Fish z zespołem odwiedzili nas po raz pierwszy jeszcze w czasach PRL w roku 1987.

Poznański koncert już w czwartek 28 maja w klubie Pod Minogą, śląski koncert w OK Andaluzja w Piekarach Śląskich już w niedzielę 31 maja."


źródło: Independent Music Market.
Czytaj dalej...

HARSH – „Feels” - premiera płyty 3 lipca 2026

HARSH to nowe wschodzące gwiazdy sceny hard rockowej. Zespół z Paris ożywia tradycyjne brzmienie, nadając mu nowoczesny charakter i chwytliwe melodie. Ich utwory i koncerty wyróżniają się teatralnością połączoną z rzadko spotykaną wrażliwością, która buduje silną więź z publicznością. Powstały z głębokiej przyjaźni zespół z powodzeniem podejmuje odważne wyzwanie połączenia muzycznej siły z emocjonalną szczerością.

Po sukcesie debiutanckiego albumu Out Of Control (2022) oraz po zagraniu ponad 300 koncertów — w tym tras koncertowych u boku The New Roses, Anvil i Chris Holmes w Europie i Wielkiej Brytanii — francuski zespół jest gotowy wydać swój drugi album, zatytułowany „Feels”, który ukaże się 3 lipca 2026 roku nakładem Fireflash Records (współpracującej m.in. z WOLF, FURIES i ROCK JUSTICE), niosąc swój rock do serc wszystkich, których spotka na swojej drodze.

„Mieliśmy wiele rzeczy do wyrażenia w muzyce, wiele historii i emocji” — mówi zespół, wyjaśniając ideę albumu. „Przy tym albumie chcieliśmy wyrazić i podzielić się naszymi uczuciami z publicznością. Gdy przyszło do wyboru nazwy, Feels wydało się czymś naturalnym.”

Hannes Braun, wokalista Kissin' Dynamite, odpowiadał za miks i mastering nowego albumu — idealne połączenie.

„Współpraca z Hannesem Braunem to dla nas coś w rodzaju spełnienia marzeń. Uwielbiamy muzykę i brzmienie Kissin' Dynamite, a Hannes dokładnie wie, jak wydobyć to, co najlepsze z każdego naszego utworu. Zawsze świetnie i płynnie się z nim pracuje” — dodaje Albert (wokalista i gitarzysta).

Końcowy efekt mówi sam za siebie i daje słuchaczowi dobrą energię, co dziś jest ważniejsze niż kiedykolwiek. „Dla nas muzyka to sposób wyrażania emocji. Wszystko sprowadza się do budowania silnej więzi ze słuchaczem — zarówno na scenie, jak i poza nią. To znaczy dla nas wszystko.”

Teksty na albumie „Feels” opowiadają głównie o życiu i doświadczeniach czterech członków zespołu — o historiach, które przeżywają lub słyszą i którymi chcą się dzielić.

„Na tym albumie eksplorujemy różne emocje — proste, jak zakochiwanie się czy rozstanie, ale także bardziej złożone uczucia, trudniejsze do wyrażenia i często pomijane. Mówimy tu o poczuciu winy, potrzebie odnalezienia swojego miejsca i tożsamości, wspieraniu kogoś przechodzącego przez żałobę, ale też o tym, co nas łączy: przyjaźni.”

Zespół ma wielkie plany — i odpowiednie utwory, by je zrealizować.

„Naszym kolejnym celem jest sprawić, aby Feels było dla innych tak niezapomniane, jak jest dla nas. Nie możemy się doczekać spotkania z naszą społecznością na całym świecie.”

HARSH is:

Albert Arnold - Lead vocals & guitar

Séverin Piozzoli - Guitar & backing vocals

Julien Martin - Bass & backing vocals

Léo Löwenthal - Drums & backing vocals

 

źródło: United Forces PR
Czytaj dalej...

ANNIE TAYLOR – nowy album „Out Of Scale”

Zespół poznał się w barze w szwajcarskich górach po wspólnej sesji snowboardowej. Kilka lat później są już znani z energetycznych koncertów na żywo – występowali m.in. na SXSW, Levitation Festival w Austin, The Great Escape w Brighton oraz Reeperbahn Festival w Hamburg.

Teraz, wraz z premierą nowego albumu Out of Scale, zaplanowaną na 22 maja nakładem Clouds Hill, Annie Taylor jeszcze bardziej rozwinęli swoje brzmienie. Każdy utwór brzmi inaczej, a jednocześnie naturalnie przechodzi w kolejny. Przesterowane gitary i energetyczna, grunge’owa złość przeplatają się z powtarzalną psychodelią, po czym ustępują miejsca refleksyjnej, niemal cichej piosence. Gdzieś pomiędzy Courtney Barnett a Wet Leg.

Duża część nowego materiału powstała latem, podczas wakacji, kiedy Zurich niemal opustoszał. Wokalistka Gini Jungi wspomina smak kremu przeciwsłonecznego i soli na skórze. Letnie sukienki. Niekończący się czas na myślenie.

Czasem było to przyjemne – noce rozwijały się spontanicznie, bez planu, w zawieszeniu, a mimo to dawały poczucie wyraźnej klarowności. Innym razem siedziała samotnie na dywanie w swoim mieszkaniu, grając na gitarze, czując stratę, ale też wdzięczność.

Na festiwalach, podczas długich podróży autobusem i późnych koncertów członkowie zespołu byli ze sobą bardzo blisko. Potrafili niemal intuicyjnie wczuć się w teksty Gini Jungi i wspólnie ubrać je w muzykę.

Wiele utworów na Out of Scale opowiada o przyjaźni i relacjach romantycznych. O poczuciu bezpieczeństwa i euforii, gdy ktoś pokazuje ci piękno świata. O wspomnieniach czasu, kiedy wszystko było dobrze. Potem pojawiają się wątpliwości. Coś przestaje działać.
„Nie jestem twoją odpowiedzią. Nie jestem twoim lekarstwem.”

Pierwszym singlem jest „Lucidity” – utwór, który zawiera wszystko, za co ten zespół jest ceniony: melodyjne gitarowe riffy, rytmiczną perkusję i charakterystyczny głos Gini Jungi.

Znaczna część nowej muzyki powstała latem i obraca się wokół długich nocy rozwijających się spontanicznie, napędzanych ciekawością i jasnością umysłu – właśnie tą „lucidity”.
Jak mówi Gini:

„Och tak, daj mi trochę limonki, składam zamówienie dla dwojga! Ta piosenka jest o życiu, miłości i długich nocach, które kończą się jedzeniem pizzy o 4 rano.”

Za oprawę wizualną odpowiadają Kevin Högger, Studio Végété i Quentin Lacombe. Połączenie współczesnego designu graficznego, sztuki eksperymentalnej i estetyki pop odzwierciedla napięcie i otwartość charakteryzujące album.

Out of Scale opowiada o nonkonformizmie – robieniu rzeczy po swojemu, nawet jeśli nie jest to najprostsza droga. To przesłanie jest już zawarte w samej nazwie zespołu.

Annie Edson Taylor była nauczycielką z USA, prowadzącą burzliwe życie i często wywołującą kontrowersje. W 1901 roku jako pierwsza osoba spłynęła wodospadem Niagara Falls w beczce. Odniosła jedynie uraz tylnej części głowy.

Nowe utwory Annie Taylor poruszają swoją surowością i intymnością. Out of Scale motywuje, by nigdy nie przestawać marzyć, stale się na nowo wymyślać i opierać się stagnacji.

źródło: Clouds Hill
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS