Rzeszowski Moby Dick - po 25 latach wydał nowy album !
Płyta pt. Obłęd jest moją drugą płytą długogrającą. Ukazała się 25 lat po pierwszej płycie Super ego. Ćwierć wieku później, jprdl...Sporo się wydarzyło przez ten czas, wiadomo, w końcu to ćwierć wieku - imprezy, śluby, domy, dzieci - kolejność przypadkowa.
I przypadkowe spotkanie w sklepie w dziale z nabiałem i spontaniczne zaproszenie do ponownego wspólnego grania.
Nie wszyscy z pierwotnego składu chcieli, między niektórymi nie było chemii delikatnie mówiąc. Pozostali ci, którzy potrafili oddać się pasji wspólnego tworzenia i grania.
Rzęsa - który z próby na próbę nabiera pewności i precyzji i w zasadzie już jest debest ale jeszcze w to nie wierzy.
Sajgon - który co tydzień przemierza 320km żeby poczuć dreszcz emocji i wyrzucić je z siebie.
Kaluch - który co tydzień przemierza jeszcze więcej km niż Sajgon żeby zagrać jedyne właściwe niskie dźwięki w odpowiednich momentach i robi to skurczybyk nawet jak go nie ma na próbie.
Szmara - żeby malować surrealistyczne plamy dźwiękiem, słowem, dymem i uśmiechem.
Płyta Obłęd powstała z potrzeby zapisania i utrwalenia emocji, które u czterech wymienionych powyżej wywołuje czas jaki mogą ze sobą spędzić i porozumiewać się językiem dźwięków i znaków dymnych pomiędzy dźwiękami.
To dobry czas, kreatywny i wybitnie obłędny.
Życzę przyjemnych wrażeń podczas odsłuchu.
MOBY DICK
linki:
https://open.spotify.com/album/6q4KZ15lAnRPfZnZMqTYyl?si=th4mipRjQMmBxYEgdrgigQ
https://music.apple.com/pl/album/ob%C5%82%C4%99d/1895527214
https://music.youtube.com/playlist?list=OLAK5uy_nRT3jJJSnptAVxitvQb-GCvAJzDdVfuX8&si=mqGFnSZmnY4h35A_
Dziękuję.
I przypadkowe spotkanie w sklepie w dziale z nabiałem i spontaniczne zaproszenie do ponownego wspólnego grania.
Nie wszyscy z pierwotnego składu chcieli, między niektórymi nie było chemii delikatnie mówiąc. Pozostali ci, którzy potrafili oddać się pasji wspólnego tworzenia i grania.
Rzęsa - który z próby na próbę nabiera pewności i precyzji i w zasadzie już jest debest ale jeszcze w to nie wierzy.
Sajgon - który co tydzień przemierza 320km żeby poczuć dreszcz emocji i wyrzucić je z siebie.
Kaluch - który co tydzień przemierza jeszcze więcej km niż Sajgon żeby zagrać jedyne właściwe niskie dźwięki w odpowiednich momentach i robi to skurczybyk nawet jak go nie ma na próbie.
Szmara - żeby malować surrealistyczne plamy dźwiękiem, słowem, dymem i uśmiechem.
Płyta Obłęd powstała z potrzeby zapisania i utrwalenia emocji, które u czterech wymienionych powyżej wywołuje czas jaki mogą ze sobą spędzić i porozumiewać się językiem dźwięków i znaków dymnych pomiędzy dźwiękami.
To dobry czas, kreatywny i wybitnie obłędny.
Życzę przyjemnych wrażeń podczas odsłuchu.
MOBY DICK
linki:
https://open.spotify.com/album/6q4KZ15lAnRPfZnZMqTYyl?si=th4mipRjQMmBxYEgdrgigQ
https://music.apple.com/pl/album/ob%C5%82%C4%99d/1895527214
https://music.youtube.com/playlist?list=OLAK5uy_nRT3jJJSnptAVxitvQb-GCvAJzDdVfuX8&si=mqGFnSZmnY4h35A_
Dziękuję.