Menu

listopad 2026

Debiut: Haya album "1"

30 października ukazał się debiutancki album zespołu Haya „1", zawierający 13 autorskich utworów. Wydawnictwo promuje singiel „Za Późno Na Słowa", do którego zrealizowaliśmy oficjalny teledysk. Klip spotkał się z bardzo dobrym odbiorem słuchaczy.

Haya to pięcioosobowa formacja rockowa z Górnego Śląska, która powstała w 2022 roku. Zespół tworzą Dawid Skit (wokal), Dominik Szudy (gitara prowadząca), Sebastian Wojdakowski (gitara rytmiczna), Michał Gliwicki (bas), Adrian Fidytek (perkusja). Muzyka Haya łączy mocne gitarowe riffy, wyraziste refreny i elementy budujące charakterystyczny klimat utworów. Ważnym elementem działalności zespołu jest energia koncertowa i bezpośredni kontakt z publicznością.

Od początku działalności zespół Haya rozwija własny repertuar i występuje na scenach w całej Polsce. Zespół miał okazję dzielić scenę m.in. z Illusion, Strachy na Lachy, Łydką Grubasa, Transgresją i Zenkiem Kupatasą. Formacja zdobyła również nagrodę publiczności w ramach Przeglądu Lokalnych Zespołów Muzycznych.

30 października 2026 roku ukazał się debiutancki album Haya zatytułowany „1”. Wydawnictwo zawiera 13 autorskich utworów i stanowi podsumowanie kilkuletniej pracy zespołu. Album promuje singiel „Za Późno Na Słowa”, do którego powstał oficjalny teledysk. Obecnie Haya koncentruje się na promocji debiutanckiego albumu i działalności koncertowej.

źródło: Dominik Szudy

Czytaj dalej...

Mötley Crüe – Too Fast For Love (45. rocznica wydania)

Mötley Crüe wydaje nakładem BMG nową, zremasterowaną edycję swojego legendarnego debiutanckiego albumu Too Fast for Love z okazji 45. rocznicy jego wydania.

Too Fast for Love, jeden z najlepszych debiutanckich albumów wszech czasów, był pierwszym wielkim albumem hardrockowym z Los Angeles w latach 80. Pomógł otworzyć drzwi do niezwykle płodnej hollywoodzkiej sceny rockowej tamtej dekady, a także zapoczątkował falę podpisywania kontraktów płytowych i naśladowców, która nastąpiła później.

Album został pierwotnie wydany własnym sumptem w listopadzie 1981 roku, w nakładzie zaledwie 900 egzemplarzy winylowych, przez należącą do zespołu wytwórnię Leathür Records. Too Fast for Love było prawdziwym manifestem niezależności i samodzielności.

Dzięki wybuchowej energii koncertów Crüe album szybko stał się poszukiwanym wydawnictwem undergroundowym. Niecałe sześć miesięcy później zespół podpisał kontrakt z Elektra Records.

W sierpniu 1982 roku ukazała się nowa wersja Too Fast for Love z przebudowaną listą utworów, nowym miksem i remasteringiem.

Pierwszy singiel, „Live Wire”, trafił do rozgłośni radiowych, a jego kultowy teledysk pojawił się w okresie niedawnego uruchomienia MTV. Dzięki temu wielu fanów hard rocka po raz pierwszy poznało Mötley Crüe.

Punkowa postawa zespołu, glamrockowa nonszalancja i wybuchowa obecność na scenie szybko wyróżniły go na tle innych wykonawców.

Too Fast for Love uzyskał status platynowej płyty w Stanach Zjednoczonych i złotej w Kanadzie. Był też pierwszym z wielu albumów zespołu, które znalazły się na listach przebojów. Dotarł do:

- 77. miejsca w Stanach Zjednoczonych,
- 17. miejsca na brytyjskiej liście Rock & Metal,
- 77. miejsca na szkockiej liście albumów,
- 95. miejsca na szwajcarskiej liście albumów.

Utwór otwierający album, „Live Wire”, od 45 lat stanowi jeden z filarów koncertowego repertuaru zespołu. Dzięki wykorzystaniu go w dynamicznych, pełnych energii grach wideo, programach telewizyjnych, filmach i reklamach zyskał również nowych słuchaczy.

Na niedawnej trasie koncertowej zespołu znalazły się także utwory „Too Fast for Love” i „Take Me to the Top”, co dowodzi, że fani wciąż darzą ten album ogromnym uczuciem.

Brudna, pełna furii energia tych utworów kontrastuje z bardziej refleksyjnymi kompozycjami „On with the Show”, „Starry Eyes” i „Merry-Go-Round”. Pokazuje to szeroki zakres możliwości kompozytorskich zespołu.

źródło: BMG

Czytaj dalej...

"Perfecth" nowy album QUEENS OF THE STONE AGE

Queens of the Stone Age od zawsze pozostają wyjątkowo magnetycznym zespołem. Nie chodzi tylko o brzmienie, ale także o ich ducha. Są prowokacyjni: nie boją się zagłębiać w to, co mroczne, seksualne, surrealistyczne i absurdalne. To sztuka, która w równym stopniu jest agresywna i uwodzicielska, a nigdy nie było to bardziej widoczne niż na nowym albumie zespołu, Perfecth, za którego produkcję odpowiadają Josh Homme i basista Michael Shuman.

Kintsugi — japońska sztuka naprawiania potłuczonej ceramiki poprzez wypełnianie pęknięć złotem — zakłada, że to, co zostało rozbite, dzięki naprawie staje się piękniejsze, nic nie tracąc ze swoich walorów. Właśnie w tym duchu powstał album Perfecth. To płyta, która mogła powstać tylko teraz, dzięki temu, że Homme, Troy Van Leeuwen, Michael Shuman, Dean Fertita i Jon Theodore jako zespół wykonali znaczący krok w swoim rozwoju i osiągnęli wypracowaną z trudem klarowność. Dziewięć utworów opisuje różne formy miłości: do rodziny, przyjaciół oraz innych osób, zarówno tych ważnych, jak i mniej istotnych. Miłość, która łamie serce tak bardzo, że ledwo pozwala przetrwać, i miłość, która pomaga stanąć na nogi i na nowo się odbudować.

Muzyka powstała podczas sesji nagrywanych w miejscach od Nowego Orleanu po Los Angeles. Jest odważna i nieograniczona, nastrojowa i złowroga, łagodna i osobliwa. Queens of the Stone Age zdołali tu zebrać różnorodne elementy z całej swojej dotychczasowej twórczości. „Każdy utwór brzmi tak, jakby pochodził z innego świata” — mówi Homme. „I właśnie o to chodzi, ponieważ próbujemy połączyć wszystkie te emocje związane z miłością, pożądaniem, głupotą i pewnego rodzaju mądrością, która przychodzi w darze wraz z tym wszystkim”.

Album nosi tytuł Perfecth, ponieważ słowo „perfect” nigdy nie było szczere. Dlatego Homme zmienił pisownię tego słowa na „perfecth” – bardziej odpowiednią dla terminu, który od początku wydawał się nie do końca właściwy. „Nic na tym świecie nie jest idealne, ale wszystko wydaje się być »perfecth«” — wyjaśnia. „I ten tytuł jest zabawny, kiedy jesteś wśród innych, ale już nie jest taki zabawny, kiedy jesteś sam i zdajesz sobie sprawę z tego, jak niedoskonałe jest wszystko”.

Perfecth to dziewiąta płyta zespołu, który nie musi już niczego udowadniać, ale wciąż ma wiele do powiedzenia.

Tracklista:

1.It’s Only Love

2.Insignificant Other

3. Where the Goth Girls At?

4.Mono

5.From The Cliff

6.Sunday

7.Easy Street

8.Phantom Limb

9.Run Away From the Mob

źródło: sonicrecords.pl

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS