Menu

Hypnosaur. Drugi singiel 'Lieflower' zapowiadający album “Afterlife”

Hypnosaur to warszawski kwartet operujący w stylistyce ciężkiego i melodyjnego rock'n'rolla, który zespół określa mianem „jurassic punk". Formacja istnieje od 2017 roku i od tego czasu wydała dwie EP-ki ("Illusion" w 2019 oraz "Undead Invaders Born to Die in a Maze" w 2024) oraz album długogrający "Doomsday" (2022).

'Lieflower' to utwór skupiony na tematyce braku moralności i dążenia do celu bez zważania na koszty. Tytuł odnosi się do maskowania niebezpiecznych intencji pod pozorem nieskazitelności. Tekst analizuje sytuację osób o silnej pozycji społecznej, których jedynym mechanizmem sprawiedliwości pozostaje własne sumienie. Muzycznie kompozycja opiera się na chwytliwej, rockowej strukturze.

„To numer o ludziach idących po trupach do celu. Pod maską kwiatuszka kryje się coś niebezpiecznego. Jeśli w społeczeństwie ktoś ma na tyle mocną pozycję, że jest bezkarny, jego własne sumienie jest jedynym, co może mu wymierzyć sprawiedliwość" – o utworze 'Lieflower' mówi Bartosz Kulczycki (wokal/klawisze Hypnosaur).

Nowa płyta Hypnosaur "Afterlife" ukaże się 26 maja 2026 r.

Hypnosaur:
Bartosz Kulczycki - główny wokal i klawisze
Marcin Jastrzębski - bas
Michał Siedlecki - gitara, wokal wspierający
Marcin Szóstakowski - perkusja

źródło: Filip Sarniak
Czytaj dalej...

Poznański SOUR BLOOD: hymn o apatii współczesnego człowieka

Zespół Sour Blood wydał właśnie nowy utwór zatytułowany „Of Animal Flesh and Inhuman Soul" wraz z klipem stworzonym przez Macieja Genslera z costamwyszlo. Utwór jest również dostępny do odsłuchania na popularnych platformach streamingowych. Za miks i mastering kompozycji odpowiada Konrad Janiszewski, który w przeszłości współpracował z takimi zespołami jak Heresy Denied, Stayfires, Kansha.

„Of Animal Flesh and Inhuman Soul" to piosenka jest o człowieku, który bezrefleksyjnie żyje w cywilizacyjnej bańce i w swojej coraz to mocniej dominującej apatii podąża ku zgubie. W tym jak żyjemy wiele jest wspólnego z egzystencją zwierząt hodowlanych, coraz mniej natomiast łączy nas z naturą. Moglibyśmy i w zasadzie nieraz chcemy bardziej zdecydowanie kwestionować system i oparty na nim współczesny styl życia, ale nam się po prostu nie chce..

Tak muzyczne trio komentuje najnowszą kompozycję:

"Życie w dużych miastach oferuje komfort, technologia nie wymaga od nas wiele myślenia, sztuka i kultura została zdominowana przez kicz, a manifestacja naszej stadności odbywa się na social mediach. Chcemy myśleć, że to ok. Lubimy tak myśleć, czujemy się dzięki temu lepiej.

W utworze podmiot liryczny poniekąd krytykuje bliźniego za takie zachowanie, ale jest też boleśnie świadom, że sam jest winny tej samej ignorancji i konformizmowi. W utworze dominuje uczucie beznadziei, a nawet bardziej zawodu samym sobą, tak samo jak nad całym gatunkiem. Zrozumieniem, że samemu jest się częścią problemu, ale w obliczu jego ogromnej skali łatwiej jest po prostu egzystować z innymi, mimo że świat rozpada się na naszych oczach.

Apatia to błędne koło tworzące orbitę wokół całej naszej planety."

źródło: Solid Rock PR
Czytaj dalej...

Premiera! DEVORZHUM "O królestwie, którego nigdy nie było"

DEVORZHUM to dość nowy zespół na polskiej scenie muzyki metalowej, który powstał w 2021 roku. W składzie znajdziemy między innymi doświadczonego muzyka, którym jest Szymon "Simon" Bieńkowski znany z działalności w takich zespołach jak Morbus Mortifer, Supreme Lord, Vomigod, Depravity i Rigor Mortis.

Niespełna trzy lata temu kapela wydała debiutancki album "Exigens Monumentum", który został bardzo dobrze przyjęty przez media jak i słuchaczy. Zespół siłą rozpędu zaczął tworzyć na nowe wydawnictwo, a dzisiaj ukazuje swoim fanom niespełna 30 minutowy koncepcyjny mini-album, który tworzy mroczna opowieść, pełna krwi, bólu i cierpienia.


Poznańscy black metalowcy zabierają nas w podróż do płonącego i spływającego krwią Bliskiego Wschodu. „O królestwie którego nigdy nie było..." to opowieść o cierpieniu, śmierci i zemście. Opowieść, która nie jest mitem ani wymyśloną, fikcyjną historią, ale od wielu lat rzeczywistością rodzin, grup etnicznych i całych narodów. Rzeczywistością, którą w głównej mierze nadal kształtują fanatyzmy religijne.

Nowe wydawnictwo to czteroutworowy koncept, w którym zespół poszerza swoją muzykę o nowe warstwy i bardziej rozbudowaną narrację. Devorzhum rozwija swoje dotychczasowe brzmienie, ale nadaje mu jeszcze większej intensywności i ciężaru. Zespół nie porzuca swojej tożsamości, lecz prowadzi ją dalej – w stronę większej przestrzeni, napięcia i emocjonalnej głębi.

„O królestwie którego nigdy nie było..." to materiał spójny zarówno muzycznie, jak i tematycznie – surowy w przekazie, ale dojrzalszy w swojej formie. A to dopiero początek opowieści, której kontynuację już dziś zapowiada zespół.

Muzykę na nową EPkę nagrał, zmiksował i poddał masteringowi Simon, natomiast za oprawę graficzną odpowiada ET-40. Logo zespołu zostało zaprojektowane przez Kontamination Design (Akhlys, Dimmu Borgir, Taake). Autorem koncertowego zdjęcia zespołu jest A. Werens. Nowy mini-album ma swoją premierę dzisiaj - 10 kwietnia 2026 roku w formacie cyfrowym i na płycie CD nakładem polskiej wytwórni Via Nocturna (pre-order).

TRACKLISTA:

01. Initium Belli
02. Czarne Ptaki Października
03. Czas Rozpaczy
04. Czas Zemsty
05. Płacz królestwa, którego nigdy nie było

źródło: Solid Rock PR
Czytaj dalej...

PYOGENESIS wydaje nowy singiel „Nothing But My Heart”

Niemieccy pionierzy alternative metalu, PYOGENESIS, powracają z nowym singlem „Nothing But My Heart”, prezentując odważne i zaskakujące nowe oblicze swojego brzmienia.

W utworze „Nothing But My Heart” PYOGENESIS przedstawiają pierwszy w swojej 35-letniej historii kawałek w stylistyce power metal – i to niezwykle przekonujący. Napędzany podniosłymi melodiami, dynamicznym songwritingiem i elektryzującą energią, utwór otwiera nowy rozdział w stale ewoluującej tożsamości muzycznej zespołu.

Pod względem tekstowym piosenka porusza tematy wiary w siebie i wewnętrznej prawdy, wyrażone poprzez znaczące i sugestywne wersy, które łączą emocjonalną przejrzystość z siłą przekazu. W centrum uwagi znajduje się wokalista Flo V. Schwarz, który daje znakomity występ, śmiało sięgając nowych wyżyn i poszerzając swoje artystyczne możliwości.

Choć PYOGENESIS nie są zespołem power metalowym, „Nothing But My Heart” podkreśla ich niezwykłą wszechstronność, po raz kolejny udowadniając zdolność do przekraczania granic stylistycznych bez utraty własnej tożsamości. Efekt jest jednoznacznie rozpoznawalny: epicki, pełen pasji i przekraczający wszelkie ograniczenia.

Po mrocznym i emocjonalnie intensywnym „All I Am Is Bleeding” oraz surowo agresywnym „Uncontrolled”, nowy singiel ukazuje kolejną odsłonę nadchodzącego materiału zespołu, podkreślając ich gotowość do eksplorowania nowych terytoriów brzmieniowych przy jednoczesnym zachowaniu charakterystycznej ekspresji.

Dzięki „Nothing But My Heart” PYOGENESIS nadal się redefiniują, oferując potężny i podnoszący na duchu hymn, który wyróżnia się jako jeden z najbardziej zaskakujących i zapadających w pamięć momentów w ich ostatnim dorobku.

Skład PYOGENESIS:

Flo V. Schwarz – gitary, wokal
Malte Brauer – bas
Gizz Butt – gitary
Sebastian Michalski – perkusja

źródło: Massacre Records
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS