Menu

Źrenice "Śnienie"

Źrenice to nowy zespół na muzycznej mapie Polski. Graja brawurową miesznkę styli: alt / post / stoner / folk. Ich debiutancką płytę wydała właśnie wytwórnia Via Nocturna.

Źrenice to nowy zespół muzyków z różnych grup, który debiutuje na scenie. Grają muzykę będącą efektem wielogatunkowego połączenia: alt i post rocka, post metalu, black i sludge oraz stonera i folku. Wspólnym mianownikiem utworów jest klimat baśniowości, która przewija się również w tekstach.

Źrenice — bramy między światem wewnętrznym a zewnętrznym, przez które przenika blask. To one czuwają nad tym, ile jasności i cienia jest potrzebne, by zachować równowagę.

Album "Śnienie" to debiutancki album grupy. Głównym, spajającym go motywem jest symbolika lasu, która – choć wyraźna, nie narzuca sztywnego konceptu. Materiał otwierają i zamykają utwory 'Brama lasu...' oraz '...lasu skra', w których słyszalne kroki mają wprowadzić słuchacza w stan izolacji od świata zewnętrznego. Ta dźwiękowa podróż pozostawia odbiorcy pełną swobodę interpretacji przestrzeni, w której się znajduje – las jest tu jedynie punktem wyjścia do „Śnienia", z którego ostatecznie trzeba się przebudzić.

Lista utworów albumu "Śnienie":
1. Brama lasu...
2. Neuroza
3. Inni
4. Endymion
5. Stara Chata
6. Czarownica
7. Sam
8. ...lasu skraj

Źrenice:
Kamila Kuś - wokal
Maciej Ciupa - perkusja
Łukasz Hawryluk - gitara
Hubert "Huwer" Pomykała - bas
Krzysztof K. Pomykała - gitara

źródło: Filip Sarniak
Czytaj dalej...

Kim Gordon "PLAY ME"

W ramach promocji nowego wydawnictea Kim Gordon zapowiedziała swoją europejską i północnoamerykańśką trasę, podczas której wystąpi dwukrotnie w Polsce: 20 kwietnia w A2 - Centrum Koncertowym we Wrocławiu oraz 21 kwietnia stołecznym klubie Progresja!

Wizja sztuki i hałasu, którą rozwija Kim Gordon, z biegiem lat staje się coraz wyraźniejsza — nawet jeśli nieustannie się zmienia. Po ponad czterech dekadach jej twórczość wciąż brzmi jak wyzwanie rzucone słuchaczom.

W 2016 roku Gordon wydała swój pierwszy solowy singiel „Murdered Out”, rozpoczynając trwającą do dziś współpracę z producentem z Los Angeles Justinem Raisenem, znanym m.in. z pracy z Charli XCX, Sky Ferreira i Yves Tumorem. Raisen ma wyjątkowe wyczucie jej minimalistycznej estetyki. „Ma bardzo antysystemowe podejście, a ja zawsze czułam się dość antykorporacyjnie” — mówi Gordon. Oboje chętnie działają intuicyjnie i podejmują ryzyko. „Lubimy tę wolność, którą czujemy, kiedy razem pracujemy”.

W 2019 roku jej debiutancki album solowy No Home Record pokazał, że Gordon wciąż pozostaje blisko najbardziej awangardowych brzmień — łącząc avant-rap i footwork z jej konceptualnym podejściem do dźwięku. Kolejna płyta, The Collective z 2024 roku, była jeszcze cięższa i bardziej bezkompromisowa, napędzana potężnym, industrialnym zgiełkiem singla „BYE BYE”. Album przyniósł Gordon dwie nominacje do Grammy Awards.

Kim Gordon wielokrotnie mówiła, że jej muzyka jest próbą uchwycenia współczesnego krajobrazu — takiego, który sam w sobie zawiera krytykę kultury. Jej teksty przypominają kolaż fragmentów współczesności, zbierający odłamki codziennego życia i oddający rozedrganą, zdezorientowaną fakturę dzisiejszej egzystencji. „Zawsze myślałam o rzeczach bardziej socjologicznie” — mówi Gordon.

Jej trzeci solowy album PLAY ME przetwarza — w charakterystyczny, impresyjny sposób — skutki uboczne epoki miliarderów: zniszczenie demokracji, technokratyczne wizje końca świata czy spłycanie kultury przez algorytmy i sztuczną inteligencję. Gordon nigdy nie jest dosłowna; jak napisała Rachel Kushner we wstępie do jubileuszowego wydania pamiętnika Gordon Girl in a Band: „surfuje po tym, co nieprzeniknione”.

W kalejdoskopowej rzeczywistości PLAY ME — pełnej przesterowanych wokali, mrocznych warstw dysonansu i nagłych wybuchów — jej piosenki wciąż w swój nieoczywisty sposób jasno pokazują, jak wielką uwagę poświęca światu, który wolałby rozproszyć naszą uwagę i odciągnąć od rzeczywistości. „Muszę powiedzieć, że najbardziej wpłynęły na mnie wiadomości” — przyznaje Gordon.

PLAY ME jest albumem skondensowanym i bezpośrednim. „Chcieliśmy, żeby piosenki były krótkie” — mówi Kim Gordon. „Chcieliśmy zrobić to bardzo szybko. Ta płyta jest bardziej skupiona i może też bardziej pewna siebie. Zawsze pracuję wychodząc od rytmów i wiedziałam, że tym razem chcę, żeby wszystko było jeszcze bardziej oparte na bitach niż poprzednio. Justin Raisen naprawdę rozumie mój głos i moje teksty, wie też, jak pracuję — na tym albumie było to jeszcze bardziej wyraźne”.

Rozwijając pomysły z albumu The Collective — który przywoływał zarówno jej surowe, noise’owe korzenie, jak i inspirowany punkiem internetowy rap — PLAY ME poszerza jej brzmieniową paletę o bardziej melodyjne fragmenty oraz motoryczny puls krautrocka.

Choć PLAY ME często spogląda na to, co dzieje się na zewnątrz, jest to przede wszystkim płyta bardzo osobista - wzmożone emocje pulsują tu w fizycznych, surowych dźwiękach. Niespokojna, introspektywna energia od dawna napędza twórczość Gordon - artystki, która zamiast jednoznacznych odpowiedzi wybiera ciekawość i ciągłe poszukiwanie, pozostając w dialogu z rzeczywistością i nieustannym procesem twórczym.

Tracklista:

1.PLAY ME

2.GIRL WITH A LOOK

3.NO HANDS

4.BLACK OUT

5.DIRTY TECH

6.NOT TODAY

7.BUSY BEE

8.SQUARE JAW

9.SUBCON

10.POST EMPIRE

11.NAIL BITER

12.BYEBYE25!

źródło: sonicrecords.pl
Czytaj dalej...

Penthouse "Somewhere A New Moon"

Penthouse to siedmioosobowy skład poruszający się w estetyce alt-rocka i retro. Fundamentem ich brzmienia jest zestawienie dwóch głosów żeńskich z męskim oraz fuzja rock'n'rolla, soulu i funku. Twórczość zespołu osadzona jest w stylistyce lat 60., podanej w mrocznej, dusznej oprawie. Grupę założyli w Puławach muzycy związani wcześniej z formacjami The Black Tapes, Elvis Deluxe, The Feral Trees oraz Jack Saint.

Drugi album Penthouse "Somewhere A New Moon" jest 'poszukiwaniem pioruna zamkniętego w butelce i drodze na swój własny księżyc' jak pisze o nim zespół. Zawarte w nim jest spojrzenie na szerokie spektrum gatunków: dark funk, Brooklyn soul, fragmenty afrobeatu czy bluesa.

Warstwa liryczna albumu "Somewhere A New Moon" operuje konkretnymi symbolami - od lokalnego motywu sezonowości w 'Strawberry Truck', po asertywny przekaz 'Conned by a Blue Sky', osadzony w stylistyce funkowych i afrobeatowych dokonań The Rolling Stones z lat 80.

Singlem promującym nowe wydawnictwo grupy Penthouse "Somewhere A New Moon" jest utwór 'Theme for Wayfarer'.

"Podróże kochanków.. i zagubiony paszport..." - tak Penthouse mówi o utworze 'Theme of Wayfarer'.

Lista utworów albumu "Somewhere a New Moon"
1. 'New Moon (no.2)'
2. 'Song of Desert Sand'
3. 'Kansas City Moan'
4. 'Theme for Wayfarer'
5. 'September's When I Miss You'
6. 'Gimmie Teeth'
7. 'Strawberry Truck'
8. 'Conned By a Blue Sky'
9. 'Birthday'
10. 'When Afternoon Dies'

Penthouse:
JS - wokal
Magda Gąsiorowska - wokal
Zosia Gąsiorowska - wokal
Tomasz Szewczyk - bass
Rafał Świsłocki - instrumenty klawiszowe/perkusyjne
Dawid Ryski - perkusja
Tomasz Sierajewski - gitara

źródło: Filip Sarniak
Czytaj dalej...

Eddie Mulder "The Trail"

Jedenasty album Eddiego Muldera, wydany przez OSKAR Records, to dojrzałe rozwinięcie jego solowej ścieżki artystycznej. Znany z działalności w zespołach Flamborough Head, Leap Day i Trion gitarzysta koncentruje się tu na nastroju, przestrzeni i precyzyjnie budowanej melodii. Rdzeniem płyty pozostaje gitara akustyczna — prowadzona z charakterystyczną dla Muldera wrażliwością i wyczuciem formy.

Kompozycje mają spokojny, kontemplacyjny charakter, ale unikają monotonii dzięki subtelnym zmianom dynamiki i barwy. Istotną rolę odgrywają zaproszeni muzycy: partie basu Colina Bassa oraz klawisze Tona Scherpenzeela wprowadzają dodatkową głębię i elegancję. Syntezatory, perkusja i okazjonalne wejścia gitary elektrycznej poszerzają paletę brzmieniową, nie odciągając uwagi od głównych, akustycznych struktur.

„The Trail" to propozycja dla słuchaczy ceniących melodyjność, przestrzeń i przemyślaną formę — album, który nagradza uważne słuchanie.

żródło: OSKAR Records
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS