"Perfecth" nowy album QUEENS OF THE STONE AGE
Queens of the Stone Age od zawsze pozostają wyjątkowo magnetycznym zespołem. Nie chodzi tylko o brzmienie, ale także o ich ducha. Są prowokacyjni: nie boją się zagłębiać w to, co mroczne, seksualne, surrealistyczne i absurdalne. To sztuka, która w równym stopniu jest agresywna i uwodzicielska, a nigdy nie było to bardziej widoczne niż na nowym albumie zespołu, Perfecth, za którego produkcję odpowiadają Josh Homme i basista Michael Shuman.
Kintsugi — japońska sztuka naprawiania potłuczonej ceramiki poprzez wypełnianie pęknięć złotem — zakłada, że to, co zostało rozbite, dzięki naprawie staje się piękniejsze, nic nie tracąc ze swoich walorów. Właśnie w tym duchu powstał album Perfecth. To płyta, która mogła powstać tylko teraz, dzięki temu, że Homme, Troy Van Leeuwen, Michael Shuman, Dean Fertita i Jon Theodore jako zespół wykonali znaczący krok w swoim rozwoju i osiągnęli wypracowaną z trudem klarowność. Dziewięć utworów opisuje różne formy miłości: do rodziny, przyjaciół oraz innych osób, zarówno tych ważnych, jak i mniej istotnych. Miłość, która łamie serce tak bardzo, że ledwo pozwala przetrwać, i miłość, która pomaga stanąć na nogi i na nowo się odbudować.
Muzyka powstała podczas sesji nagrywanych w miejscach od Nowego Orleanu po Los Angeles. Jest odważna i nieograniczona, nastrojowa i złowroga, łagodna i osobliwa. Queens of the Stone Age zdołali tu zebrać różnorodne elementy z całej swojej dotychczasowej twórczości. „Każdy utwór brzmi tak, jakby pochodził z innego świata” — mówi Homme. „I właśnie o to chodzi, ponieważ próbujemy połączyć wszystkie te emocje związane z miłością, pożądaniem, głupotą i pewnego rodzaju mądrością, która przychodzi w darze wraz z tym wszystkim”.
Album nosi tytuł Perfecth, ponieważ słowo „perfect” nigdy nie było szczere. Dlatego Homme zmienił pisownię tego słowa na „perfecth” – bardziej odpowiednią dla terminu, który od początku wydawał się nie do końca właściwy. „Nic na tym świecie nie jest idealne, ale wszystko wydaje się być »perfecth«” — wyjaśnia. „I ten tytuł jest zabawny, kiedy jesteś wśród innych, ale już nie jest taki zabawny, kiedy jesteś sam i zdajesz sobie sprawę z tego, jak niedoskonałe jest wszystko”.
Perfecth to dziewiąta płyta zespołu, który nie musi już niczego udowadniać, ale wciąż ma wiele do powiedzenia.
Tracklista:
1.It’s Only Love
2.Insignificant Other
3. Where the Goth Girls At?
4.Mono
5.From The Cliff
6.Sunday
7.Easy Street
8.Phantom Limb
9.Run Away From the Mob
źródło: sonicrecords.pl