Menu

„Moonspell po raz kolejny zrobili wszystko jak należy!”

MOONSPELL – nowe lyric video do utworu "The Great Wolf in the Sky" tuż przed premierą „Far From God“ (Napalm Records)! Premiera nowej płyty już w najbliższy piątek!


„Arcydzieło zapadającej w pamięć atmosfery. Ten bogato wielowarstwowy album jest prawdziwą ucztą dla uszu i obowiązkową pozycją dla każdego miłośnika mroku i makabry!”
9/10 - POWERPLAY MAGAZINE (UK)„Far From God nie jest jedynie albumem – to potężna deklaracja i sonet dla atmosferycznego, głęboko romantycznego stylu. Piękny, naznaczony bliznami, melancholijny i jednocześnie podnoszący na duchu. Moonspell są mistrzami swojego rzemiosła.” 4/5 - METAL ROOS (AU)

„Far From God to jeden z najlepszych albumów w historii portugalskiego zespołu.”
8/10 - ROCKS MAGAZINE (DE)

Na kilka dni przed premierą nowego albumu „Far From God“ portugalskie ikony gothic metalu MOONSPELL, prezentują lyric video do najnowszego singla „The Great Wolf in the Sky”. Utwór ukazuje charakterystyczne dla zespołu połączenie mrocznej atmosfery, wzniosłych melodii i emocjonalnej intensywności.

Album ukaże się 3 lipca nakładem Napalm Records.

Utwór „The Great Wolf in the Sky” to monumentalny gotycki hymn zbudowany na przestrzennych partiach klawiszy, harmonijnych gitarach, wyrazistym wokalu i gościnnym udziale Alicii Nuhro na instrumentach smyczkowych. Fernando Ribeiro mówi tak:

„To bezwstydny hołd dla »The Great Gig in the Sky« i zarazem powrót do tematu wilków, który jest nam niezwykle bliski. To jedna z moich ulubionych kompozycji Moonspell. Klawisze brzmią niczym melancholijne wycie wilka prowadzące utwór do epickiego refrenu, który daje poczucie wyzwolenia, jakby wzlotu ku gwiazdom. To jedna z pierwszych piosenek napisanych na ten album. Opowiada historię Moonspell i wilków, które spotkaliśmy na naszej drodze, a które z różnych powodów opuściły stado. Łączy przeszłość, teraźniejszość i przyszłość zespołu. Mamy nadzieję, że stanie się nowym hymnem naszych fanów. Dedykowana jest również fanowi i przyjacielowi, który odszedł, zanim zdążył usłyszeć nasz nowy album.”

Album powstawał przez pięć lat twórczych poszukiwań, zwątpienia i ponownego odkrywania własnej tożsamości. Moonspell nie podążają za trendami – stworzyli dzieło mroczniejsze, ostrzejsze i całkowicie szczere emocjonalnie.

Tematycznie „Far From God” porusza miłość inspirowaną Baudelaire’em, egzystencjalną winę i odkupienie, chrystusowe zmartwychwstania oraz symbolikę wampirów, wilkołaków i nocnych stworzeń jako nośników autentycznych mrocznych emocji.

Mówiąc o inspiracjach, stojących za „Far From God”, Ribeiro wyjaśnia: „Tytuł oddaje to, jak bardzo wszyscy zeszliśmy z naszej ścieżki, podążając za fałszywym blaskiem zamiast za autentycznymi mrocznymi emocjami oraz ich głębokim i podniosłym przekazywaniem ku światłu poprzez muzykę, teksty i sztukę. Nie odważę się powiedzieć, że to najlepszy album, jaki kiedykolwiek nagraliśmy. Jestem już zbyt stary, zbyt mądry i zbyt mocno doświadczony tym, że ludzie nie dostrzegają talentu, jaki Moonspell ma do wyczarowywania mrocznych melodii z elegancją i wyczuciem. Mogę jedynie powiedzieć, że na nowo zakochaliśmy się w perspektywie tworzenia naszej muzyki i że potrzebowaliśmy ponad pięciu lat, by zanurzyć się tak głęboko w samych siebie, tylko po to, by wynurzyć się przed Wami z naszym nowym albumem. Nie tylko byliśmy zainspirowani – zostaliśmy dotknięci przez Muzę. To ona zaprowadziła nas tutaj, ku temu muzycznemu odkupieniu, ku tej artystycznej deklaracji prawdziwego gotyckiego metalu. Przy tym albumie jedyną prawdziwą inspiracją byliśmy my sami – Moonspell.”

„Far From God” — wyprodukowany przez Jaime Gomez Arellano (współpracującego m.in. z Paradise Lost, Sólstafir i Ghost) — lśni niczym czarny diament: pełen blasku, lecz jednocześnie spowity cieniem pod względem brzmienia, tekstury i kolorystyki dźwięku. Album ponownie łączy się z mrocznym duchem klasycznej ery Moonspell, zachowując przy tym nowoczesne i potężne brzmienie. „Far From God” nie jest nostalgicznym powrotem — to manifest. Gothic-metalowe „hallelujah”. XXI-wieczne „Irreligious” zespołu Moonspell. To nie tylko mocne przypomnienie, że grupa wciąż pozostaje jedną z najważniejszych sił gatunku, który współtworzyła, ale również album, który naprawdę może uratować gothic metal przed nudą i przewidywalnością!

Lista utworów:
1. Cross Your Heart
2. Far From God
3. Biblical
4. The Great Wolf in the Sky (ft. Alicia Nuhro on strings)
5. Your Promise of Light
6. For the Love of Mortals
7. Our Freedom to Fall
8. Reconquista

Fernando Ribeiro – wokal
Ricardo Amorim – gitary
Pedro Paixão – klawisze
Aires Pereira – bas
Hugo Ribeiro – perkusja

źródło: Napalm Records

Czytaj dalej...

Polski artysta w projekcie z muzykami "Deep Purple"

Po sukcesach tras koncertowych w Niemczech i Irlandii oraz wydaniu debiutanckiej płyty „Electric Neverland", Jack Moore i Quentin Kovalsky nie zwalniają tempa! Duet nawiązał współpracę z muzykami Deep Purple: perkusistą Ianem Paice'em i pianistą Donem Aireyem.

Artyści przez swoją współpracę chcą stworzyć most pomiędzy pokoleniami - młodym odbiorcom przypomnieć kunszt legend rocka, zaś tym dojrzałym pokazać bardziej współczesne podejście do muzyki.

Sylwetki gości specjalnych:

Ian Paice - żywa legenda perkusji i jedyny muzyk Deep Purple, który współtworzył zespół w 1968 roku i pozostaje w jego składzie do dziś. Jego unikalny styl gry ukształtował brzmienie hard rocka, a on sam regularnie trafia do rankingów najlepszych perkusistów wszech czasów.

Don Airey - jeden z najwybitniejszych wirtuozów instrumentów klawiszowych w historii rocka. Od 2002 roku stały członek Deep Purple (następca Jona Lorda), wcześniej współpracował z takimi gigantami jak Ozzy Osbourne, Black Sabbath, Rainbow, Whitesnake oraz prowadził karierę solową.

W utworze pojawił się również Bob Daisley, który jako basista współpracował z ojcem Jacka (Garym Moorem), Ozzym Osbournem, Rainbow czy Uriah Heep.

Droga do Electric Neverland: Wspólna podróż Kovalskyego i Moore'a..

To, co zaczęło się jako hołd dla legendy, przerodziło się w jedną z najciekawszych rockowych kooperacji ostatnich lat. Ich współpraca narodziła się w ramach Gary Moore Tribute Band, gdzie wspólnie oddawali cześć ojcu Jacka, grając dziesiątki koncertów w całej Europie. Wspólne koncertowanie i przyjaźń przyniosły autorskie materiały - serię singli oraz wydany w 2025 roku album „Electric Neverland". Kovalsky mówi o sobie, że jest jak nomad - wciąż się przemieszcza, wciąż czegoś poszukuje. W tej podróży muzyka jest jedynym stałym punktem. Z Jackiem odnaleźliśmy wspólny język, który pozwala nam łączyć to, co kochamy w klasyce, z tym, co czujemy tu i teraz - podkreśla Quentin. Jack Moore - gitarzysta, który występował m.in. z Thin Lizzy, Deep Purple i Joe Bonamassą dodaje, że ich wspólna twórczość to projekt bardzo osobisty.

"To coś, z czego obaj możemy być dumni. Czuję, że mój ojciec pokochałby ten kierunek i tę energię, którą razem generujemy na scenie i w studiu" - zaznacza Moore.

Singiel został wydany na winylu i nie będzie na razie dostępny w dystrybucji cyfrowej.

źródło: Quentin Kovalsky

Czytaj dalej...

Hackett & Rothery – The Roaring Waves !!!

Dwaj tytani muzyki progresywnej, Steve Hackett (Genesis) i Steve Rothery (Marillion), połączyli siły na albumie „The Roaring Waves” – wyjątkowym, pełnym atmosfery wydawnictwie instrumentalnym, ukształtowanym przez wspomnienia, wyobraźnię i żywiołową potęgę morza.

„To nie jest album, jaki gitarzyści zwykle nagrywają razem.” – Steve Hackett

Premiera: 28 sierpnia, nakładem InsideOut Music, w następujących wersjach:

Limitowana edycja na niebiesko-liliowym marmurkowym winylu – tłoczenie half-speed master wykonane przez Milesa Showella w Abbey Road Studios; dostępna wyłącznie w sklepie HackettSongs.

Czarny winyl – również half-speed master autorstwa Milesa Showella w Abbey Road Studios.

CD + Blu-ray (mediabook) z miksem Dolby Atmos oraz stereofoniczną wersją audio w wysokiej rozdzielczości.

Standardowe wydanie CD.

Steve Hackett i Steve Rothery podpiszą wszystkie egzemplarze zamówione w przedsprzedaży w sklepie HackettSongs.

źródło: Steve Hackett

Czytaj dalej...

PREMIERA: RAINY DAY – ZEW DESZCZU

Zew Deszczu - drugi singiel Rainy Day w 2026 roku, zapowiadający czwartą płytę długogrającą, która zostanie wydana jesienią 2026 roku. Premiera utworu oraz teledysku - 1 lipca 2026 r.

Rainy Day, to grupa z Warszawy, grająca melodyjny rock autorski – „deszczowy rock”, która dotychczas wydała trzy długogrające płyty autorskie: Wykute w deszczu - 2018 rok, Dekadencja - 2021 rok oraz Rainy Day III - 2024 rok.

Rainy Day jest zespołem, który co do zasady, w swoich produkcjach opiera się praktycznie wyłącznie na brzmieniach żywych instrumentów, celem zespołu jest to, aby utwory na płytach i koncertach brzmiały w podobny sposób.

O nowym singlu opowiada Wojciech Jakub Kubicki – lider zespołu, wokalista, gitarzysta i kompozytor:

„Nowy singiel – Zew Deszczu, wpisuje się idealnie w nasz styl, który polega na różnorodności brzmieniowej w ramach melodyjnego rocka i pop rocka, gdzie najczęściej łączymy brzmienia gitar elektrycznych i akustycznych. Zew Deszczu jest bardzo naturalną i spontaniczną realizacją oddającą nasze brzmienie i klimat naszej muzyki. Podobnie, jak zdecydowana większość naszych utworów, jest to produkcja oparta wyłącznie o żywe organiczne instrumenty – perkusję, bas, gitary elektryczne, gitary akustyczne i naturalny wokal.

Co do realizacji i produkcji, to jak zwykle, sekcja bębny i bas nagrane na setkę w Studio w Laskach u Damiana Pietrasika, realizacja Radek Bednarek, gitary i wokale u mnie, w moim prywatnym studio. Miks i master w Studio u Piotrka Szumskiego. Czyli, niezmiennie taki sam proces produkcji i ta sama ekipa od lat 

A wideo, to moja kolejna produkcja z użyciem narzędzi AI. Od wielu lat bawię się w realizacje wideo, a od pewnego czasu pracuję również na różnych narzędziach AI, które pozwalają mi zobrazować moje pomysły w sposób praktycznie bez ograniczeń. Również do naszych poprzednich singli – „Popiół i diament” i „Bukareszt” sam zrealizowałem teledyski.

Teledysk Zew Deszczu jest kolejnym krokiem do przodu i wizualnie i w sensie technicznym.

Utwór jest pozytywny, wakacyjny. Co do treści teledysku, opowiada on romantyczną historię rozgrywającą się w deszczu… Koniecznie trzeba to posłuchać oglądając teledysk!

Z utworu jesteśmy bardzo zadowoleni pod każdym względem melodii, tekstu, aranżacji, wokali, instrumentów, realizacji. Myślę, że pod każdym względem, to kolejny z naszych najlepszych utworów. Mam nadzieję, że przypadnie on do gustu wszystkim, również tym słuchaczom, którzy cenią głównie nasze bardziej rockowe produkcje. Zdecydowanie rockowe produkcje mamy również, a trzy konkretnie rockowe utwory znajdą się na naszej nowej płycie, która jest już gotowa i zostanie wydana jesienią – koniec września/początek października. W jednym z utworów pojawi się, podobnie jak na poprzednich dwóch płytach, gościnnie Mike Protich (Red Sun Rising, The Violent). ”

Rainy Day zagrał w składzie:

- Wojciech Jakub Kubicki – wokal, gitara
- Michał Kochański – gitara
- Rafał Olewnicki – perkusja
- Jan Wierzbicki – bas

źródło: Rainy Day

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS